Czy ulotki to już przeszłość?

    Otworzyłaś firmę i zaczynasz planować swoje pierwsze działania marketingowe – zastanawiasz się, jak ma wyglądać Twoja strona www, jakie posty będziesz publikowała na profilu firmowym na Facebooku, komu zlecić zrobienie logo i projekt wizytówek oraz ile wydrukować ulotek i folderów. Właściwie większość z tych działań wykonujesz poniekąd automatycznie – bo WSZYSCY tak robią.  Ale czy na pewno wszystko to jest Ci potrzebne i ma sens? O ile strona internetowa firmy czy logo są nieodzowne, o tyle ulotki czy foldery już niekoniecznie.

Czy materiały drukowane to nie jest przeżytek?

Czy ulotki są potrzebne? No właśnie, to dobre pytanie, choć chyba nie każdy je sobie zadaje. Przyznam szczerze, że i ja w tej ekscytacji związanej z otwieraniem swojego biznesu nadrukowałam setki ulotek. Większość z nich nadal leży w domu, nieodpakowana z papieru, w którym je przysłano. Po prostu stwierdziłam, że każdy robi ulotki, więc i ja powinnam. Nie zastanowiłam się jednak, w jaki sposób właściwie je wykorzystać. Czy będę biegała z nimi po ulicy i wciskała je do rąk zagonionych przechodniów, a może rozrzucę je pod urzędami skarbowymi (tym, co nie wiedzą – prowadzę m.in. biuro rachunkowe), a może będę zaśmiecała jeszcze inne publiczne miejsca? Na dobrą sprawę mogłabym je wszystkie od razu wrzucić do kosza, bo tam właśnie kończy większość ulotek – tych nieprzemyślanych.

Wobec tego pierwszą rzeczą, którą powinnaś zrobić zanim zamówisz tony ulotek, jest zadanie sobie pytania:

Czy moja firma w ogóle potrzebuje materiałów drukowanych do promocji?

To oczywiście wiąże się z udzieleniem odpowiedzi na kolejne bardziej szczegółowe:

  • Kto jest moim docelowym klientem?
  • Gdzie znajdę tego klienta fizycznie?

  • Czy będę miała w ogóle możliwość dotarcia do potencjalnego klienta w realnym świecie?

  • Czy potencjalny klient będzie w ogóle zainteresowany tego typu promocją?

Jak widzisz, może się okazać, że ulotki czy foldery to wcale nie jest dobry pomysł na promowanie swojego biznesu i zamiast inwestować pieniądze w niepotrzebną i prawdopodobnie nieskuteczną promocję, lepiej wydać je na działania, które przyniosą wymierne rezultaty jak np. reklama w wyszukiwarkach.

Kiedy ulotki i foldery mogą się przydać?

Są jednak takie biznesy lub sytuacje, kiedy materiały drukowane mogą być przydatne i możemy oczekiwać, że wywołają pożądany dla nas skutek. Przede wszystkim właśnie wtedy, gdy odpowiedzi na wyżej postawione pytania dają Ci pewność, że dotrzesz do swojej grupy docelowej bez problemów i że wręczone im materiały wywołają zainteresowanie i zostaną przeczytane. To jest podstawa. 

Czasami Twój biznes w ogólnym rozrachunku nie potrzebuje ulotek, jednak znalezienie się w określonej sytuacji, sprawi, że materiały drukowane dodatkowo wzmocnią Twój przekaz marketingowy.

Poniżej podam Ci kilka „obrazowych” przykładów:

1. restauracja/kawiarnia ukryta gdzieś w bramie – możesz spróbować w godzinach szczytu rozdać przechodniom (ale raczej dobrze byłoby nie dawać każdemu jak popadnie, tylko celować chociaż w swoją grupę wiekową) ulotki, by w ogóle dowiedzieli się, że taki lokal istnieje; na ulotce może być jakiś rabat do wykorzystania (z limitem do konkretnej daty);

2. targi, jarmarki itp. – ludzie przychodzący na tego typu imprezy, szczególnie jeśli muszą zapłacić za wstęp, są najprawdopodobniej szczerze zainteresowani ich przedmiotem i firmami, które się tam wystawiają. Ponieważ jest wielu wystawców, a czas ograniczony, to chętnie biorą różnego rodzaju drukowane materiały, by potem w spokoju móc je przejrzeć. Ciekawy folder promujący Twoją firmę sprawdzi się w tej sytuacji świetnie

3. siedziby firm, gdzie są poczekalnie np. gabinety lekarskie, usługi kosmetyczne czy fryzjerskie – siedząc w poczekalni często mamy ochotę z nudów coś przeczytać i wtedy sięgamy po to, co akurat jest udostępnione – taki folder może na przykład poinformować klienta o usługach świadczonych przez firmę, o których nie miał wcześniej w ogóle pojęcia (w nim również może zostać umieszczona jakaś zniżka itp.); 

4. hotel, pensjonat, hostel, agroturystyka – zadowolony z pobytu klient, chętnie zabierze piękny folder ze sobą –  dla rodziny lub znajomych, by polecić im wspaniałe miejsce wypoczynku, albo dla siebie, by mieć pamiątkę i kontakt na przyszłość;

 5. oferta dla innych firm – w niektórych przypadkach sprawdzi się wysyłanie folderów pocztą tradycyjną (w dalszej części artykułu znajdziesz odpowiedź, dlaczego materiał drukowany może być skuteczniejszy od oferty elektronicznej) na przykład oferta ubezpieczenia dla pracowników albo nowej przychodni z korzystnym pakietem usług dla firm;

 6. firma sprzątająca, ogrodnicza, pralnia – jeżeli działasz głównie na określonym terenie np. osiedlu, to sprawdzić się może wrzucenie interesującej ulotki wprost do skrzynek potencjalnych klientów mieszkających własnie na tym terenie.

Jak widzisz są sytuacje, w których drukowany materiał reklamowy będzie skutecznym narzędziem promocji.

 Czy wiesz, że badania przeprowadzone przez agencję brandingową Millward Brown wykazały, że ludzki mózg zupełnie inaczej przetwarza materiały marketingowe w wersji cyfrowej a zupełnie inaczej te drukowane? Reklamy w wersji drukowanej są przyjmowane bardziej emocjonalnie. Reklamy, które można wziąć do ręki i przeczytać zostawiały głębszy ślad w mózgu – „fizyczny materiał (taki jak papier) jest dla mózgu bardziej „prawdziwy””(Roger Dooley, Neuromarketing str. 94).

Jak wobec tego powinien wyglądać chwytliwy materiał drukowany?

 Nie będę tu poruszała kwestii treści, ponieważ to jest temat na odrębny artykuł, a zajmę się wyłącznie „wyglądem”  materiału drukowanego jak ulotka czy folder (na podstawie: Roger Dooley, Neuromarketing).

1.Szata graficzna twojego materiału drukowanego musi być rewelacyjna.

Wszelkie zdjęcia, które się na nim znajdą, powinny być kolorowe i najwyższej jakości, ponieważ żywe obrazy pozostawiają trwałe wrażenie w mózgu. Jak pisze Roger Doodley „Reklamy te, choć statyczne i dwuwymiarowe, mogą wywołać w mózgu klienta wrażenie doświadczania kontaktu z produktem i zwiększyć pozytywne uczucia względem niego.”

2. Grubość papieru ma znaczenie.

Jeśli chcesz, by Twoja drukowana oferta została odebrana poważnie i zaimponowała potencjalnemu klientowi, koniecznie wydrukuj ją na grubym papierze. Dobrze działają też wytłoczenia czy ażurowe elementy.

Uczestników pewnego badania poproszono, by przejrzeli list motywacyjny kandydata do pracy przypięty do podkładki. Każdy badany otrzymał podkładkę lekką lub ciężką. Ci, którzy dostali ciężkie podkładki, ocenili kandydatów jako poważniej zainteresowanych posadą niż ci, którym przypadły lekkie podkładki”.

3. Różnicuj krój czcionki.

Jeśli chcesz zachęcić klienta do działania – stosuj proste, czytelne czcionki. Zasada ta ma również zastosowanie w internecie.

Ponieważ percepcja wymagająca mniejszego wysiłku odnosi się do koncepcji płynności poznawczej, należy też zadbać, by rozmiar czcionki ułatwiał czytanie, a słowa i zdania były proste. Te działania zminimalizują postrzegany przez odbiorcę wysiłek związany z wykonaniem zadania, a Twój wskaźnik udanych transakcji wzrośnie.”

Istnieje również sytuacja, w której lepiej sprawdzi się nieco bardziej wyszukana czcionka. Jeżeli sprzedajesz drogie produkty, to opisanie ich za pomocą czcionki trudniejszej do odczytania zasugeruje, że wytworzenie tego produktu kosztowało więcej wysiłku. „Naukowcy pokazali badanym opisy pozycji z menu wydrukowanej prostą lub bardziej skomplikowaną czcionką. Osoby, które czytały tekst napisany z użyciem tej drugiej, znacznie wyżej oceniały umiejętności kucharza niż te, które dostały opis przedstawiony prostą czcionką.

Pamiętaj jednak, by opis ten nie był zbyt długi, żeby z kolei nie zasugerował czytającemu również tego, że twój produkt jest trudny w użytkowaniu.

4. Dodaj zdjęcie bobasa lub kobiety.

Oczywiście i bobas i kobieta muszą mieć uzasadnienie, bo raczej zdjęcie bobaska reklamującego jedzenie dla psów czy maszyny szwalnicze wydaje się być bez sensu (choć na pewno znaleźliby się „specjaliści” od reklamy, którzy z chęcią taką reklamę by zrobili).

Zdjęcia małych dzieci przykuwają wzrok, ponieważ ludzki mózg jest zaprogramowany by na nie reagować i jest to uwarunkowane ewolucyjnie (muszą budzić w dorosłych chęć opieki). „(…) sposób reakcji na obrazki dzieci był przedmiotem badania z użyciem magnetoencefalografii (MEG), która pozwala na niezwykle szybkie pomiary aktywności mózgu. (…) już w czasie tak krótkim jak 150 milisekund po pokazaniu zdjęcia twarzy niemowlęcia w płacie czołowym badanej osoby występuje wysoki poziom aktywności. Ten obszar mózgu jest związany z emocjami. Fotografie dorosłych wywołały niewielką reakcję lub nie spowodowały żadnej.”

Z kolei zdjęcia kobiet wpływają na decyzje zakupowe mężczyzn (niestety niektórym marketingowcom wydaje się, że chodzi tu o jak najbardziej roznegliżowane kobiety – co jest błędem). W przeprowadzonym badaniu do ofert pożyczkowych (o różnym oprocentowaniu) wysyłanych klientom załączono albo zdjęcie kobiety albo mężczyzny. Oczywiście zainteresowanie ofertą pożyczki, bez względu na wysokość oprocentowania, było znacznie większe przy ofertach z załączonym zdjęciem kobiety.

Warto mieć na uwadze jeszcze jedną rzecz: „Twarz w Twojej reklamie przyciąga uwagę, ale upewnij się, że ta twarz patrzy na to, co chcesz, aby zobaczył odbiorca – nagłówek, zdjęcie produktu lub inny kluczowy element. Patrzący obejrzą twarz, a potem nieświadomie podażą wzrokiem w kierunku, w którym patrzy bohater reklamy.”

 

      Każde działanie marketingowe musi być głęboko przemyślane i przeanalizowane – również wykorzystanie do promocji ulotek czy folderów. Nie ma przecież sensu wydawać pieniędzy na coś, co nie przyniesie wymiernych rezultatów. A jeśli już stwierdzisz, że drukowane materiały w przypadku Twojej firmy do strzał w dziesiątkę, to zadbaj o to, by były jak najwyższej jakości.

 

P.S. Znasz kogoś, komu przyda się ta wiedza? Jeśli tak, proszę, podziel się tym artykułem 🙂

10 Replies to “Czy ulotki to już przeszłość?”

  1. Ciekawe spojrzenie na kwestię reklamowania się w postaci drukowanych materiałów. Często łapię się na myśleniu o tym, że w erze XXI wieku i dominacji internetu ulotki to przeżytek, ale rzeczywiście sytuacje, które opisujesz, sprzyjają i zachęcają do zapoznania się z ofertą w postaci namacalnej 🙂

    1. Niekiedy czytanie i oglądanie takiego pięknego folderu to naprawdę przyjemne przeżycie choćby i wizualne 🙂

  2. Myślę, że przy podejmowaniu decyzji, to właśnie jakosć powinna mieć decydujące znaczenie! 🙂

    1. Tak,jakość przy promocyjnych materiałach drukowanych ma bardzo duże znaczenie 🙂

  3. Ja bym powiedział: jeśli decydujesz się na ulotkę, to zrób wszystko, żeby była jak najbardziej oryginalna. Poczynając od kształtu, a na treści kończąc.
    Ale niestety nawet najbardziej kreatywna ulotka nie będzie działała, jeśli będzie dystrybuowana w fatalny sposób.
    W Krakowie jest taka knajpa na Rondzie Mogilskim. Mają świetnego faceta od rozdawania ulotek. Wręczać świstek zawsze zaprasza do restauracji polecając jakieś danie. Mnie kupuje 🙂

    1. To prawda – dystrybucja jest niesamowicie ważna.

  4. Osobiście uważam, że ulotka i to najlepiej jakaś turbo designerska może przydać się głównie jeżeli wystawiamy się na targach. W pozostałych sytuacjach można śmiało zastąpić ją czymś zdecydowanie bardziej użytecznym dla samego klienta. Choćby paczką zapałek.

    1. Szczerze mówiąc NIGDY nie spotkałam się z jakąś mega super designerską ulotką 🙂

  5. Myślę, że ulotki w pewnych dziedzinach i działalnościach mogą być przydatne, ale nie w każdych. Ja się na ulotki nie zdecydowałam i chyba nie zdecyduje 🙂

    1. Jeżeli wiesz, że u Ciebie ulotki się nie sprawdzą, to rzeczywiście szkoda papieru i pieniędzy 🙂

Dodaj komentarz