Grupa na FB moimi oczami

Czytanie tego tekstu zajmie Ci ok. 5 minut. To niedużo, prawa? 🙂

Chciałabyś założyć Grupę na Facebooku?

Jeśli myślisz o tym albo nawet już planujesz, to chętnie opowiem Ci, jak to wygląda z mojego punktu widzenia czyli osoby, która taką prowadzi. Mówię oczywiście o grupie Kobieca Firma.

Bo jak to wygląda (albo powinno wyglądać) od strony uczestnika, to wszyscy niemal wiemy, gdyż większość z nas należy do jakiejś grupy. Grupa to wspaniała przestrzeń do wymiany informacji, do wspierania się, uzyskiwania odpowiedzi na swoje pytania, a nawet dokształcenia się lub rozwiania swoich wątpliwości. Albo inaczej – to miejsce, gdzie możesz być sobą, albo jeszcze inaczej – zapewniające Ci niezłą rozrywkę. Czyli dla każdego coś dobrego, w zależności od rodzaju grupy, czy tematu wokół jakiego została zbudowana.

No, a jak to wygląda od tej drugiej strony?

Aktualna misja Facebooka brzmi:

„Wspieramy ludzi w budowaniu wspólnoty i łączeniu świata ze sobą”

Facebook stawia na Grupy. Całkiem niedawno dał administratorom zupełnie nowe narzędzia i możliwości np. dostęp do statystyk grupy, możliwość zadania pytań weryfikujących osoby, które chciałyby dołączyć czy planner postów. Wszystko po to, by tworzenie grupy i jej prowadzenie było jak najbardziej proste i efektywne. To są jednak tylko aspekty „techniczne”. Zobaczmy, jak to wygląda, gdy wejdziemy w temat nieco głębiej.

Grupa może być narzędziem promocji

Jeśli stworzysz grupę skupującą osoby zainteresowane danym tematem, który związany jest z Twoim biznesem, to dla Twojej firmy może ona stać się świetnym narzędziem promocji. Nie chodzi tu jednak o natrętne zasypywanie uczestników grupy reklamami, bo to na pewno nie przysporzy Ci klientów. Mam na myśli raczej wzbudzenie zainteresowania Twoją firmą, poprzez oferowanie jej członkom głównie wartościowych treści.

Wyobraź sobie sytuację, że prowadzisz sklep ze zdrową żywnością. Jaką grupę mogłabyś wobec tego utworzyć?

Przede wszystkim odpowiedz sobie na pytanie, kto jest Twoim docelowym klientem i czy znajdziesz go na FB. Jeśli dokładnie znasz swoją grupę docelową (i wiesz, że jest obecna na Facebooku), to powinnaś także wiedzieć, czym ta grupa może być zainteresowana w kontekście np. zdrowej żywności. Po tej analizie sytuacji mogłabyś na przykład stwierdzić, że najlepszym tematem będzie po prostu zdrowe gotowanie i utworzyć grupę, która skupia osoby prezentujące zdrowe przepisy i dzielące się ze sobą pomysłami na pyszne i zdrowe dania. Sama również co jakiś czas mogłabyś wrzucać przepisy na bazie produktów z Twojego sklepu (i to właśnie byłaby promocja Twojego biznesu).

Wobec tego zanim założysz grupę, powinnaś bardzo dobrze sobie przemyśleć, wokół jakiego tematu najlepiej jest skupić swoich potencjalnych klientów.

 Mój punkt widzenia dotyczący Grupy Kobieca Firma

Stoję na stanowisku, że grupa to przede wszystkim ludzie, którzy chcieliby zdobyć jakąś wiedzę, wymienić się spostrzeżeniami, czy poszukać rozwiązania swojego problemu, natomiast z założenia i celowo nie traktuje ich jako potencjalnych klientów (sic!).

Dlaczego? Ponieważ moim priorytetem jest wspieranie oraz tworzenie wirtualnej przestrzeni dla podobnych do siebie kobiet. To są kobiety, które chcą być niezależne finansowo, chcą się realizować w swoim biznesie, a przy tym wszystkim nie tracą zdrowego podejścia do życia i nie traktują go zbyt serio (ale to nie znaczy, że niepoważnie).

Gdybym nastawiał się na promowanie swojej firmy i siebie w grupie, to moim zdaniem odniosłoby to zupełnie odwrotny skutek. Sama nienawidzę nachalnej promocji. To, że ktoś jest w mojej grupie i jest zainteresowany danym tematem, wcale nie oznacza, że chce być atakowany moimi reklamami. Wcale też nie musi szukać firmy takiej, jak moja. Nie zapominajmy, że to grupa skupiona wokół tematu, a nie wokół mojej firmy.

Jednak gdyby szukał i gdyby to, co oferuję w grupie i to, jaka jestem, mu odpowiadało, to oczywiście ma ułatwione zadanie, bo jestem na wyciągnięcie ręki – może od razu do mnie np. napisać.

I właśnie dlatego grupa może być dobrym narzędziem promocji – bo możesz pokazać się jako ekspert, dać się poznać, zaktywizować ludzi i jeśli ktoś będzie akurat potrzebował usług/produktów, które sprzedajesz – przyjdzie do Ciebie, ponieważ zdąży nabyć do Ciebie zaufania i uplasujesz się w jego umyśle jako pierwsza firma z danego obszaru.

Grupa to wyzwanie

Możesz do pomysłu założenia swojej grupy podchodzić bardzo entuzjastycznie i już snuć palny, jak to będzie super skupić wokół siebie czy swojej firmy tysiące osób. Jednak muszę trochę ostudzić jeszcze Twój zapał.

Prowadzenie grupy to prawdziwe wyzwanie, przede wszystkim pod względem czasu i organizacji.

Tworzenie wartościowych postów zabiera czas, administrowanie grupą też zabiera czas, odpowiadanie na komentarze, pilnowanie porządku również. Teraz możesz mieć go dużo, ale czy za miesiąc, pół roku czy rok również będziesz go tyle miała, by nie zaniedbać grupy?

Organizacja działania grupy to kolejne wyzwanie, ponieważ tam, gdzie są ludzie, tam i pojawiają się „problemy”. Nie każdy będzie zachowywał się zgodnie z regulaminem (część pewnie go nawet nie przeczyta), dlatego musisz tak wszystko zorganizować, by niechcianych postów i komentarzy było jak najmniej. Ja zatwierdzam osobiście każdego posta. (Tak, to zabiera też czas). Wiesz, jak wiele postów zostaje przeze mnie odrzucona! Naprawdę dużo. W 99% są to oczywiście reklamy, na które w grupie jest wyznaczony specjalny dzień, a nie każdy dzień, jak myślą niektórzy.

Grupy biznesowe, hobbystyczne itp. nie są tworzone po to, by zostały zasypane reklamami albo postami niezwiązanymi z ich tematyką, a niestety obserwuję, że część osób właśnie wyłącznie w takim celu do nich dołącza. Wystarczy tylko, że zostaną przyjęci i od razu bach! leci pierwszy ich post – reklama i to często w stylu „Praca przez internet, super zarobki, więcej na priv”. Taki post nie ma w ogóle szans na pojawienie się na tablicy, nawet i w dzień promocji.

Poza tym musisz wiedzieć, że czynnie w życiu grupy uczestniczy tylko część osób – ok. 20-30%, reszta albo obserwuje i się nie udziela albo to tzw. martwe dusze – przyłączyły się i na tym skończyła się ich aktywność związana z grupą.

Oczywiście najlepiej dla prowadzącego grupę, by zaangażował poprzez to, co się w niej dzieje, jak najwięcej osób, jednak z doświadczenia wiem, że nie jest to wcale łatwa sprawa, szczególnie jeśli obszar tematyczny grupy nie jest zawężony do jednego tematu. Jeśli masz grupę, której temat jest bardzo uściślony lub niszowy, dajmy na to – „Miłośnicy starych maszyn do pisania”, to znacznie więcej osób będzie uczestniczyło w dyskusjach i w ogóle życiu grupy, ponieważ są to dokładnie określone, można powiedzieć, wyselekcjonowane osoby ze względu na bardzo konkretne zainteresowanie. Z kolei w grupach o bardziej rozległej tematyce np. mojej dotyczącej ogólnie prowadzenia kobiecej firmy – zainteresowania tak naprawdę są różne – jedni stawiają na autopromocję, inni na wiedzę z zakresu marketingu, a jeszcze inni dopiero mają zamiar otworzyć swoją firmę i tak naprawdę nie wiedzą nawet o co pytać i czego szukać.

 Czyja jest grupa?

Jeśli jesteś nieco dłużej na FB i w dodatku w kilku grupach, to pewnie zaobserwowałaś, że jakiś czas temu nastąpił jakby kryzys wśród tych największych kobiecych grup – albo przestały istnieć, albo zamieniły się w inną z nieco bardziej wyselekcjonowanymi członkami, albo przeszły wewnętrzną przemianę (i np. nastąpiło „zaostrzenie” zasad).

Powody tego stanu w różnych grupach były zbliżone, jednak nie będę ich tu analizowała. To, do czego chciałabym się przy tej okazji odnieść to jeden tylko aspekt – Czyja tak właściwie jest grupa? I czy można ją tak z dnia na dzień zlikwidować?

Moim zdaniem (ale jest to tylko moje osobiste zdanie) – grupa zostaje stworzona przez jedną (czasami kilka) osób, ale tak naprawdę, jak sama nazwa wskazuje, tworzą ją jej uczestnicy. Wobec tego grupa staje się poniekąd własnością wszystkich jej członków. Bez ich zaangażowanie, dyskusji, postów, odpowiedzi na pytania, w końcu bez tej specyficznej energii po prostu by nie istniała.

Twórca moim zdaniem jest tylko (i czasami aż) administratorem. Oczywiście to on nadaje rytm, przewodzi, dzieli się wiedzą, inspiruje i często też nadzoruje i kontroluje – ale umówmy się – bez ludzi robiłby to sam dla siebie.

Dlatego prowadząc grupę dobrze jest też zrozumieć jedną podstawową rzecz – grupa nie jest Twoja, a ludzie w grupie nie są Twoimi wyznawcami* czyli nie są w tej grupie tylko dla Ciebie – są przede wszystkim dla siebie i swojej korzyści, nie Twojej. Ciężar powinien być przesunięty na uczestników, a nie na administratora (ów).

*nie mówię tu o grupach osób skupionych wokół danej marki, którzy mogą być jej „wyznawcami”, jednak zasada, o której piszę pozostaje niezmieniona i wobec nich

Jeśli to zrozumiesz, to nie nabawisz się frustracji, że np. tak usilnie reklamujesz swoje usługi/produkty, a nie możesz przerobić wszystkich członków na swoich klientów. Zadasz też sobie sprawę, że nie zawsze twoje pierwotne założenia co do grupy zrealizują się w 100%, ponieważ to „żywy organizm” złożony czasami z tysięcy komórek, którymi są jej uczestnicy. A jak wiadomo komórki są różne i różnie się zachowują, choć mają generalnie jeden podstawowy cel istnienia – tworzą cały spójny organizm – w tym wypadku grupę skupioną wokół jakiegoś konkretnego tematu.

Wobec tego, czy możesz zlikwidować grupę z dnia na dzień? Pewnie, że możesz! Jednak czy będzie to uczciwe podejście do jej członków? Moim zdaniem nie. Zakładając swoją grupę pomyśl i o tym aspekcie.

 Grupa może dać Ci ogromną satysfakcję

Jeżeli będziesz zaangażowana w założoną grupę i pozwolisz jej się rozwijać, to zapewniam, że jej prowadzenie dostarczy Ci naprawdę sporo przyjemności. Skupienie w jednym miejscu życzliwych sobie osób, które potrafią wymieniać się swoimi przemyśleniami, są dla siebie wsparciem i inspiracją i obserwowanie ich działalności w grupie, daje bardzo dużo pozytywnej energii do działania. Wiesz, że warto było i jest prowadzić taką grupę, bo robisz to przede wszystkim dla innych a nie dla siebie.

 

A na koniec mam dla Ciebie małą ściągę.

PODSTAWY DLA TWORZĄCEGO GRUPĘ

1. Przemyśl dokładnie, po co chcesz założyć grupę i jaki ma być cel jej istnienia

2. Zastanów się, dla kogo ma być grupa i wokół jakiego tematu mają skupić się jej członkowie

3. Dwa, a nawet trzy razy zastanów się, czy jesteś w stanie poświęcić swój czas grupie

4. Zaplanuj, w jaki sposób grupa będzie funkcjonowała, czy każdy będzie mógł umieszczać posty bez Twojego nadzoru, czego sobie nie życzysz

5. Stwórz regulamin dla grupy i umieść w plikach, by każdy mógł się z nim zapoznać

6. Wyluzuj i baw się dobrze 🙂

Spójrz jeszcze tu: https://pl-pl.facebook.com/help/162866443847527?helpref=faq_content

P.S. Znasz kogoś, komu przyda się ta wiedza? Jeśli tak, proszę, podziel się tym artykułem 🙂

4 Replies to “Grupa na FB moimi oczami”

  1. Super artykuł dla początkujących ale i dla osób mających już grupę 🙂 A ostatnie podsumowanie strzałem w 10 🙂 Powodzenia !

  2. Grupa to olbrzymia odpowiedzialność, tak samo prawie jak rodzina.

    1. 🙂 na szczęście „prawie” robi różnicę, bo presja byłaby niesamowita

Dodaj komentarz