Książki biznesowe warte Twojej uwagi #1

Czytanie to moja pasja. Nie zawsze mam na nie tyle czasu, ile bym sobie życzyła, ale i tak czytam dużo i zawyżam statystyki. Ponieważ czytanie daj mi bardzo dużo korzyści, pomyślałam, że dobrze byłoby podzielić się tym dobrem choć trochę z innymi. Stąd nowy cykl artykułów – Biblioteka Kobiety Biznesu. Co kwartał będę w nich polecała książki warte uwagi, których przeczytanie pomoże Wam na przykład w ulepszeniu firmy albo w rozwoju osobistym. Wobec tego…

Co ostatnio ciekawego przeczytałam?

Przeczytałam naprawdę sporo różnych książek „biznesowych”, jednak w tym artykule podzielę się opinią o czterech, które zrobiły na mnie największe wrażenie (nie tylko pozytywne) i które mogą zainteresować i Was.

1. „Neuromarketing. 100 szybkich, łatwych i tanich sposobów na przekonanie klienta.” Roger Dooley 

 

 

Po przeczytaniu tej książki ludzki mózg zaczął mi się kojarzyć z cebulą, czyli że ma warstwy (tak, zupełnie jak Shrek). I najgorsze w tym wszystkim jest to, że na niektóre z nich w ogóle nie mamy wpływu, a one podejmują decyzje bez naszego świadomego udziału. Możemy o sobie myśleć, że jesteśmy tacy racjonalni lub sprytni i nie dajemy się „omotać” marketingowcom i sprzedawcom, a rzeczywistość przedstawia się niestety zupełnie inaczej.

No, zobaczcie sami:

„Eksperyment polegał na częstowaniu mrożoną lub gorącą kawą badanych, którzy następnie mieli ocenić osobowość osoby wyłącznie na podstawie zestawu danych personalnych. Jak sądzisz, która grupa przyznała ocenianym więcej punktów w kategorii „ciepło”? Oczywiście grupa pijąc gorącą kawę! (…) Według Bargha „ciepło fizyczne może sprawić, że będziemy postrzegać innych jako bardziej ciepłe osoby, ale również ociepla nasze zachowanie – robimy się bardziej hojni i ufni””.

„Inne badanie wykazało, iż lekkie dotknięcie czyjegoś ramienia sprawiało, że dana osoba była bardziej skłonna wybrać ryzykowniejszą opcję przy podejmowaniu decyzji, czy przyjąć pewną sumę pieniędzy, czy zaryzykować i otrzymać większą lub nic. Jednak co ciekawe dotyk ramienia działał w ten sposób jedynie, w przypadku gdy osobą dotykająca była kobieta. Męski dotyk nie przynosił podobnego efektu, podczas gdy kobiecy działał zarówno na mężczyzn, jak i na kobiety.”

Niemal każdy rozdział składa się z opisu jakiegoś eksperymentu, krótkiego wyjaśnienia i komentarza autora oraz najważniejszej części – sposobów wykorzystania wiedzy zdobytej podczas eksperymentu do działań marketingowych. I naprawdę te metody nie należą do kosztownych czy skomplikowanych, czyli są w sam raz dla naszego „zakupowego” mózgu, który jak się nad tym głębiej zastanowić, działa w niektórych sytuacjach bardzo prosto, żeby nie powiedzieć „prymitywnie”.

2. „marketing 3.0 Dobry produkt? Zadowolony klient? Spełniony człowiek!” Philip Kotler

 

 

Wystarczy wiedzieć, że autorem książki jest Kotler, by chcieć ją przeczytać. Jednak nie każdy musi znać postać Philipa Kotlera (na marginesie napiszę, że często mówi się o nim „guru marketingu”), wobec tego przybliżę Wam nieco treść tej pozycji.

Marketing to taka dziedzina związana z biznesem, że ile byś na jego temat nie czytała, to i tak nigdy wszystkiego się o nim nie dowiesz. Przede wszystkim dlatego, że ciągle dynamicznie się rozwija i zmienia. Mieliśmy Marketing 1.0 koncentrujący się na produkcie (to lata 50 i 60), potem wraz z rozwojem internetu przyszedł czas koncentracji na kliencie czyli Marketing 2.0, a po 2000 roku nastąpiła era Marketingu 3.0 czyli marketingu wartości. Ja nazwałabym go marketingiem holistycznym. Kotler w swojej książce w niezwykle przystępny sposób opisuje na czym konkretnie polega idea Marketingu 3.0

„Firmy poszerzają swoje pole działania i skupiają się nie tylko na produktach i konsumentach, ale również na sprawach ludzkości. Marketing 3.0 to etap, w którym firmy nie stawiają już w centrum zainteresowania konsumenta, ale człowieka, a rentowność równoważona jest korporacyjną odpowiedzialnością.”

W Marketingu 3.0 liczą się przede wszystkim misja, wizja i wartości firmy, które mają koncentrować się na człowieku jako istocie nie tylko cielesnej czy umysłowej ale i duchowej, na zrównoważonym rozwoju, odpowiedzialności społecznej i szacunku do środowiska.

W ostatnim dziesiątym rozdziale książki znajdziecie piękne podsumowanie założeń Marketingu 3.0 – „10 credo Marketingu 3.0” z przykładami zastosowań przez bardzo znane firmy.

„Credo 1: Kochaj swych klientów, szanuj konkurentów. W biznesie miłość do klientów oznacza zdobywanie ich lojalności poprzez oferowanie im wspaniałej wartości i docieranie do ich uczuć i ducha. Zapamiętaj, co powiedział Donald Calne „Zasadnicza różnica pomiędzy uczuciami a rozumem jest taka, że uczucia prowadzą do czynów, podczas gdy rozum prowadzi do wniosków.” Decyzja aby kupić produkt i być lojalnym wobec marki, wynika głównie z emocji. Campbell Soup Company, dla przykładu, zmieniła kolor opakowania na różowy w czasie Miesiąca Wiedzy o Raku Piersi i zdołała znacząco zwiększyć popyt.”

3. Nawyk osiągania. Odrzuć myślenie życzeniowe. Zacznij działać i przejmij kontrolę nad swoim życiem.” Bernard Roth

 

 

Niesamowita książka, która potrafi zmienić sposób myślenia. Jeśli przeczytasz tę książkę ze dwa razy, przetrawisz ją na spokojnie i zastosujesz to, co jest w niej opisane – naprawdę zaczniesz osiągać więcej istotnych dla siebie rzeczy. Nie jest to już chyba dla nikogo żadną tajemnicą, że to my sami kierujemy swoim życiem (wyszliśmy już ze średniowiecza, choć może średniowiecze nie wyszło z każdego…) i mamy taką moc, by ukształtować je według naszych wyobrażeń. Tylko że to wymaga z naszej strony wysiłku i zaangażowania, bycia wobec siebie szczerym i wzięcia odpowiedzialności za podjęte decyzje, no a na to już niestety nie każdego stać.

” Kiedy zrozumiesz, że możesz wybrać znaczenie czegoś oraz wagę, jaką do tego przywiązujesz, zrozumiesz, że to nie zewnętrzne okoliczności, lecz ty determinujesz jakość własnego życia.”

„Jeśli tak naprawdę nie chcesz czegoś zrobić, to świat może dostarczyć ci dostatecznie dobre powody, dla których tego nie zrobisz. A jeśli naprawdę chcesz, to te powody cię nie powstrzymają.”

W książce znajdziecie wiele „instrukcji” (bo to na pewno nie są rady), które pozwalają na przezwyciężenie niektórych ograniczeń, które sami sobie narzuciliśmy, a także dowiecie się, w jaki sposób efektywnie się komunikować, czy wyrażać konstruktywną, motywującą do działania krytykę.

Wartość tej książki również dlatego jest tak duża, że jej autor to nie jest jakiś samozwańczy coach – inspirator, który wypłynął na hasłach typu „Dasz radę! Jesteś wielki!”. Bernard Roth jest profesorem inżynierii (bardzo znanym w dziedzinie kinetyki i robotyki) oraz współzałożycielem i dyrektorem naukowym instytutu d.school na Uniwersytecie Stanforda, gdzie głównie zajmuje się uczeniem myślenia projektowego (Design Thinking). Jest jednym z twórców koncepcji Creativity Workshop – czyli warsztatów dla studentów, wykładowców i specjalistów organizowanych na całym świecie, które zwiększają zdolności uczniów do dokonywania znaczących pozytywnych zmian w swoim życiu. I to własnie te techniki zostały opisane w książce „Nawyk osiągania”.

4. „Bogaty ojciec, biedny ojciec. Czego bogaci uczą swoje dzieci na temat pieniędzy i o czym nie wiedzą biedni i klasa średnia!”

 

 

To ostatnia pozycja z mojej dzisiejszej listy poleceń i najbardziej „kontrowersyjna”. Pewnie niektórym się teraz narażę, ale dla mnie to żaden biznesowy bestseller, żadne objawienie i co tam jeszcze dobrego o tej książce mówią. A jeżeli mówimy o warsztacie pisarskim – momentami jest nieco grafomańska i niespójna.

„Nie namawiam nikogo do założenia firmy, chyba że ktoś bardzo tego pragnie. Wiedząc to, co dziś wiem o prowadzeniu przedsiębiorstwa nie życzyłbym nikomu tego wyzwania. Są takie okresy, że ludzie nie mogą znaleźć pracy i założenie firmy wydaje się być najlepszym rozwiązaniem. Szanse na sukces są małe. Aż 90 procent nowych firm upada w ciągu pierwszych 5 lat działalności. (…) Dlatego posiadanie własnej firmy polecam tylko tym, którzy naprawdę tego pragną. W przeciwnym razie radzę pozostać na etacie i pilnować własnych interesów.”

„Co w takiej sytuacji mógłbym doradzić Tobie i Twoim dzieciom? Jakie rodzaje aktywów powinniście nabywać? W moim świecie prawdziwe aktywa dzielą się na kilka kategorii:

  1. Firmy, które nie wymagają mojej obecności. Jestem ich właścicielem, ale zarządzają nimi inni ludzie. (…)”

Czyli zakładać firmę, czy nie zakładać, być przedsiębiorcą czy nie być? Oto jest pytanie!

Książka na początku opowiada historię dzieciństwa Kiyosakiego oraz jego wychowania przez dwóch ojców – biologicznego „biednego” oraz ojca jego przyjaciela ze szkoły  czyli „bogatego”. Kiyosaki opisuje, w jaki sposób „bogaty” ojciec nauczył go inwestowania w aktywa (o, to słowo przewija się przez książkę chyba z milion razy!) i poprzez swoje nauki uczynił go następnie bogatym człowiekiem. Kiyosaki twierdzi, że swoje bogactwo zdobył głównie poprzez inwestowanie oraz umiejętny obrót nieruchomościami. Generalnie książka sprowadza się do ciągłego powtarzania, co to są pasywa i aktywa, że należy kształcić się finansowo, inwestować w nieruchomości i „nie pracuj dla pieniędzy, niech one pracują dla ciebie”. Można byłoby zmieścić tę treść na góra 50 stronach, jednak Pan Kiyosaki bardzo lubi się powtarzać i całość udało mu się rozciągnąć na ponad 200 stron.

Dlaczego wobec tego polecam Wam przeczytać tę książkę?

Książka zawiera również nieco gorzkiej prawdy – jak chociażby o kiepskim szkolnictwie, dosyć schematycznym myśleniu na temat pieniędzy i pracy oraz generalnie o powszechnym braku wykształcenia w kwestii finansów.
Tym, na co chciałabym Wam jednak zwrócić uwagę, jest to, byście nie podchodziły do żadnej lektury bezkrytycznie. Szczególnie przy tej książce Wam to polecam. Czy Pan Kiyosaki naprawdę miał 2 ojców? Czy naprawdę dorobił się na nieruchomościach? A może dopiero na swoich książkach? Czy jego metody są skuteczne a jego spółkom naprawdę dobrze się wiedzie? Warto zweryfikować te informacje i wtedy ukaże się Wam prawdziwe „tło” tej książki. Poza tym bardzo bym chciała, żebyście wyrobiły sobie własne zdanie na jej temat i podzieliły się nim w komentarzu do tego artykułu.

 

Mam nadzieję, że nowy cykl artykułów spodoba Wam się i uznacie go za wartościowy. Miło mi będzie także jeśli i Wy w komentarzu polecicie mi książki, które ostatnio czytałyście i uznałyście za ciekawe.

P.S. Znasz kogoś, komu przyda się ta wiedza? Jeśli tak, proszę, podziel się tym artykułem 🙂

24 Replies to “Książki biznesowe warte Twojej uwagi #1”

  1. chyba i ja wezmę się a czytanie 🙂 zainteresowała mnie pozycja „Bogaty ojciec, biedny ojciec” i chyba sięgnę po tę lekturę

    1. Bardzo będę ciekawa Twojej opinii na temat tej książki 🙂

  2. Bardzo rzetelne zestawienie:) Gorąco polecam nr 3 🙂

    1. 3 to chyba też mój faworyt 🙂

  3. Świetny pomysł na cykl, wrócę po więcej z pewnością. Lubię książki o tej tematyce. I czytałam książkę pana Kiyosaki, zresztą nie tylko tą jedną. Ja akurat ją szczerze polecam. A to dlatego, że zawiera naprawdę przystępne wyjaśnienia takich bazowych treści. Nikt tak łatwo nie tłumaczy czym są aktywa i pasywa chociażby. A to, choć wiedza zupełnie podstawowa, naprawdę nie wszystkim jest znane. I właśnie za to cenię te książkę. Autor „wygrywa” prostotą. 🙂

    1. 🙂 ale mi miło, że podoba Ci się taki cykl wpisów!

  4. Te dwie książki o marketingu muszę koniecznie przeczytać. Zaś książkę „Bogaty ojciec. Biedny ojciec” dostaliśmy z mężem na prezent ślubny. Nauczyłam się z niej i zapamiętałam najważniejszą zasadę na nową drogę życia „wydawaj mniej niż zarabiasz”

  5. Z zestawienia znałam tylko ostatnią. Czytałam dawno temu, jak i kilka innych pozycji Kiyosakiego. W innych książkach też często powtarza to co jest w „Bogaty ojciec…” ale w każdej znalazłam coś dla siebie. Jednak najważniejsze jest dla mnie to, że zmieniła ona moje postrzeganie aktywów i pasywów, inwestowania ogólnie i zarządzania finansami i to między innymi ona sprawiła że dziś ja inwestuję w nieruchomości. 🙂

    1. To świetnie, że wyciągnęłaś z tej książki to,co najlepsze 🙂

  6. Nr 1 mnie zaciekawiła, a nr 4 zaintrygował :-)A u mnie już tyle książek czeka na swoją kolejkę.

    1. Ola u mnie kolejka książek do czytania jest taka, że właściwie nie powinnam już nowych kupować. Jednak jestem od tego uzależniona (poważnie, to jest jakaś jednostka chorobowa) 🙂

  7. „Nawyk osiągania” mnie zachęcił! Musze siegnac po ktoras z tych pozycji koniecznie!
    Ola Brzeska blog
    INSTAGRAM

    1. Nawyk jest naprawdę świetną książką, która może pomóc zmienić niektóre aspekty życia 🙂

  8. Nie czytałam żadnej, ale uwielbiam taką tematykę więc z chęcią sięgnę po Twoje propozycje 😉

    1. 🙂 na pewno się nie zawiedziesz

  9. Na pewno część tej listy trafi do mojej biblioteczki. 🙂

  10. Jestem chłonna tej wiedzy! Chętnie przecztam.

  11. Ile ciekawych pozycji.
    Bardzo interesujące książki właśnie takich szukam.
    A sam blog bardzo przyjemny z ciekawą tematyką. Będę zaglądać 🙂

    1. Dziękuję za miłe słowa i zapraszam 🙂

  12. Dwie pierwsze pozycje zdecydowanie dla mnie 😉 uwielbiam psychologiczne eksperymenty 😉

  13. Dzięki za polecenia, akurat tych książek jeszcze nie czytałam 🙂

    1. 🙂 Proszę bardzo, a już niedługo będzie kolejna porcja.

  14. Czytałam książkę Kiyosakiego ale jakoś nie powaliła mnie na kolana. Bardziej podobała mi się książka jego żony Kim Kiyosaki pt. „Bogata kobieta. Poradnik inwestycyjny dla kobiet” 🙂

    1. Nie czytałam książki napisanej przez Kim, ale chętnie przeczytam.

Dodaj komentarz