Niecodziennik #0

Przyszedł mi dziś rano do głowy pomysł, by pisać tu na blogu dziennik ze swojego jakże ciekawego biznesowo-codziennego życia. Jeden dzień miałby się zamknąć w maksymalnie 7 zdaniach, co jest prawdziwym wyzwaniem z dwóch (właściwie przeciwstawnych sobie) powodów, po pierwsze mam tendencję do nadmiernego rozpisywania się i dygresji, po drugie, czy moje codzienne życie da mi w ogóle aż! 7 zdań do napisania? Jedno jest pewne – krótkie formy są trudne.

Wieczorem ten pomysł nadal wydaje mi się całkiem OK (mam nadzieję, że nie jest to wina mojego przytępionego przez pogodę umysłu), wobec tego wprowadzam go w życie. Przekonam się na własnej skórze, czy zarówno ja jak i Wy podołamy tym 7 zdaniom 🙂

Życzcie mi proszę powodzenia.

 

 

Dodaj komentarz