Najważniejsza umiejętność, która pozwoli Ci efektywnie pracować w domu

Od 3 lat pracuję głównie w domu. Zawsze gdzieś tam w podświadomości czułam, że praca na etacie nie jest dla mnie, ale dopiero po 12 latach nabrałam odwagi, by powiedzieć etatowi zdecydowane NIE.

I w końcu jestem zadowolona, bo organizuję sobie czas w sposób, który najbardziej mi odpowiada. Sama ustalam priorytety, sama decyduję, co jest w tej chwili najważniejsze i co popchnie mój biznes do przodu. Ale jestem zdyscyplinowana. Czasami nawet aż za bardzo, bo nie potrafię jeszcze złapać tego zdrowego balansu pomiędzy czasem pracy a czasem dla siebie. Dla siebie często mi go brakuje. Jednak z każdym miesiącem jest coraz lepiej, uczę się zwalniać, kiedy trzeba, kiedy mój organizm zaczyna się buntować. Ale to temat na zupełnie inny wpis.

Dziś chciałabym podzielić się z Tobą małym sekretem i zdradzić Ci, jaką umiejętność warto posiąść, zanim zacznie pracować się w domu. Zatem…

… wiesz, co to jest Meglev?

To japońska, najszybsza elektromagnetyczna kolej na świecie. Jej rekord prędkości wynosi 603 km na godzinę. Gdybyś mieszkała w Krakowie, to mogłabyś pracować w Gdańsku i dojazd do pracy zabierałby Ci tylko godzinę. W moim mieście czasami przejechanie z jednego krańca na drugi, zajmuje znacznie więcej czasu.

Tak, Meglev to niesamowity środek transportu.

I tu przechodzę do sekretu, o którym wcześniej wspominałam – zacznij pracę w domu, a będziesz taką koleją jeździła codziennie. Obiecuję Ci, będziesz miała swoją prywatną Meglev. Dotarcie od stacji „rano” do stacji „wieczór” zabierze Ci raptem 6 godzin (a niekiedy nawet 4!) a nie, jak to jest w normalnym świecie – 12.

Bo prawda jest taka, że czas poświęcony na pracę w domu nie biegnie tak samo, jak w biurze czy innym miejscu, w którym do tej pory pracowałaś albo nadal pracujesz. Biegnie dużo, dużo szybciej. Ledwie wstaniesz, dotkniesz klawiatury komputera, zabierzesz się za to, za co miałaś się zabrać, a tu już robi się ciemno. Sekundy, minuty i godziny biegną jak szalone. Nastaje wieczór, a Ty kładąc się do łóżka myślisz „Czy zrobiłam dziś w ogóle coś konstruktywnego?”.

 

Dlatego zanim rzucisz etat i zaczniesz pracować w domu, zastanów się, czy posiadasz umiejętność.. spowalniania czasu.

Czy jesteś osobą, która potrafi efektywnie zarządzać sobą w czasie?

To jest podstawowa umiejętność, kiedy sama sobie jesteś szefem. Wiesz, ile rzeczy od samego rana czyha na Ciebie w domu, żeby tylko odciągnąć Cię od pracy?

Pranie wygląda z kosza i prosi, byś włożyła je w końcu do pralki, przydałoby się też podlać kwiaty, pozmywać, odkurzyć, umyć okna i oczywiście zrobić obiad. Przecież na pewno jakiś wygłodniały domownik wróci po południu do domu i będzie liczył na to, że ten obiad pojawi się na stole.

Nie mówiąc już o tym, jak czasami ciężko wstać rano z łóżka, szczególnie zimą.

Wrócę na chwilę do domowników, bo to istotny temat. Warto z nimi ustalić wcześniej pewne kwestie. Nie wiem, czy wiesz, ale domownicy często postrzegają czas, którym dysponujesz pracując w domu, zgoła odmiennie od Ciebie. Im z kolei wydaje się, że Twój czas jest z gumy. Doba ma co najmniej 48 godzin, wobec czego oczywistym jest, że „przecież jesteś w domu to chyba masz czas, żeby…” – tu wpisz sobie to, na co akurat wiesz, że czasu raczej nie będziesz miała czyli np. zrobić obiad, posprzątać, iść na zakupy, odebrać paczki (oczywiście nie Twoje), umyć okna, zająć się dziećmi itp. itd.

W dyplomatyczny sposób uświadom im, że jeśli do tej pory wychodziłaś na 8 godzin z domu do pracy i w tym czasie nie sprzątałaś, nie gotowałaś i nie robiłaś zakupów, to zmiana miejsca wykonywania czynności, którymi zarabiasz na chleb, nie oznacza, że nagle będziesz miała czas, by te rzeczy robić. Wręcz przeciwnie.

Przygotuj się jednak na to, że zrozumienie tej kwestii przez inne osoby, może nie być tak szybkie, jak byś sobie tego życzyła.

Powróćmy jednak do tematu spowalniania czasu i tego, jak to zrobić.

Jak sprawić, by Meglev zamieniła się w starą, poczciwą kolej parową?

 

1. Planuj

Zostań mistrzynią wyznaczania i realizowania priorytetów.

Jeśli chcesz, możesz wypróbować mój sposób. Zapisuj wieczorem, co ważnego masz do zrobienia w następnym dniu zarówno w „pracy” jak i w domu, a potem układaj te zadania priorytetami – od najważniejszego do najmniej ważnego. Dobrze jest również przy każdym zadaniu pisać, ile czasu powinno zająć jego wykonanie (starając się być przy tym obiektywną), bo to pokaże Ci, czy w ogóle masz szansę w danym dniu zrealizować wszystko, co sobie założyłaś (pamiętaj o odpoczynku, też warto go planować).

Najważniejsze rzeczy dobrze robić jako pierwsze – bo kiedy mamy je za sobą, to nawet jeśli później posypie się nam plan i tak będziemy czuły, że zrobiłyśmy dożo, że dzień nie był zmarnowany. Kiedy prowadzisz biznes, to umiejętność oddzielenia tego, co ważne od tego, co nieistotne w danej chwili, jest prawdziwą potęgą, w szczególności jeśli jesteś sama i nie masz żadnych pomocników. Bycie w swojej firmie zarówno pracownikiem jak i marketerem, sprzedawcą, zaopatrzeniowcem, sekretarką i sprzątaczką (podobno nieładnie tak mówić, więc może lepiej panią sprzątającą?) w jednej osobie sprawia, że tych „rzeczy do zrobienia” naprawdę jest ogrom. Wyznaczenie priorytetów to po prostu konieczność.

Moje doświadczenie pokazuje, że sprawdza się wyznaczenie nie więcej niż 3 poważnych zadań ( to mega priorytety, których niezrealizowanie sprawi, że na pewno coś się zawali) na jeden dzień, bo jeśli jest ich więcej, to mamy potem problem z ich wykonaniem.

2. Wyznaczaj nienaruszalne godziny pracy

Masz już plan i znasz czas niezbędny do wykonania każdego zadania. Co za tym idzie wiesz, ile czasu będziesz potrzebowała na pracę w danym dniu. Kolejny etap to wyznaczenie godzin, które poświęcisz wyłącznie na tę pracę. Ustalenie wcześniej nienaruszalnych godzin ma sprawić, że w tym czasie nie będziesz robiła niczego innego (poza oczywiście przerwami na rozprostowanie kości, zrobienie kawy (o tak!) lub herbaty czy wizyty w miejscu, gdzie król chodzi piechotą).

Jak się domyślasz zapewne, to nie musi być przedział czasowy 8-16 albo 9-17. Każdego dnia może wyglądać to zupełnie inaczej. W poniedziałek możesz pracować 6-12, a potem na przykład 18-20, a we wtorek tylko 10-16. Wszystko zależy od tego, ile czasu zajmie Ci wykonanie zaplanowanych zadań i co jeszcze masz do zrobienia w ciągu dnia – odebranie dzieci ze szkoły, spędzenie czasu z bliskimi, chwila dla siebie?

Jednak wyznaczenie sobie nienaruszalnych godziny pracy, ułatwia wejście w tryb skupienia. Wtedy po prostu „znikasz”, nie ma Cię dla nikogo i dla niczego poza pracą. W tym czasie nikt nie powinien Ci przeszkadzać.

3. Zorganizuj swoje i tylko swoje miejsce do pracy

Pewnie nie zaprzeczysz, że przestrzeń ma bardzo duże znaczenie dla jakość pracy i dla dobrego samopoczucia?

Najlepiej pracuje się w miejscu estetycznym i uporządkowanym. Ale przede wszystkim w swoim własnym. Jeśli tylko masz możliwość, to zorganizuj dla siebie osobne pomieszczenie, które będzie służyło tylko i wyłącznie pracy. Ideałem byłoby móc się w nim zamknąć i odizolować, po prostu być samej, byś mogła skoncentrować się wyłącznie na tym, co masz się do zrobienia.

Jeśli jednak nie masz osobnego pomieszczenia do zagospodarowania na ten cel, to zorganizuj sobie chociaż jakiś „kąt” w domu (część pokoju albo nawet biurko), który będzie tylko i wyłącznie dla Ciebie. I bardzo ważne! Pozbądź się wszelkich rozpraszaczy. Jak pisze Sam Horn w swojej książce „Intryguj”:

Nasza uwaga jest tam, gdzie nasz wzrok

Wobec tego postaraj się, by nic Cię nie dekoncentrowało.

Tak jak nienaruszalne godziny tak i stałe miejsce służące tylko pracy, pozwala nam ukierunkować niemal 100% uwagi na wykonywane zadanie. Nasz mózg wie, że w tym miejscu i o tej porze powinien się skoncentrować i dać z siebie jak najwięcej.

I jeszcze jedno, staraj się jednak nie pracować w piżamie, bo wtedy Twój organizm może czuć się nieco zdezorientowany – „To w końcu co robimy, śpimy czy pracujemy?”


Te 3 punkty – wyznaczanie priorytetów, ustalanie nienaruszalnych godzin oraz posiadanie swojego i tylko swojego miejsca pracy pozwalają w bardzo skuteczny sposób spowolnić czas. Zobaczysz, ile dzięki temu rzeczy będziesz  w stanie zrobić w ciągu dnia i to nie tylko związanych z Twoją pracą.

Bo dużo satysfakcji daje praca w domu, szczególnie wtedy, gdy kładziesz się wieczorem do łóżka i myślisz „Wow, zrobiłam wszystko, co sobie zaplanowałam i miałam jeszcze czas na relaks!”.

I tego właśnie Ci życzę 🙂

 

 

8 Replies to “Najważniejsza umiejętność, która pozwoli Ci efektywnie pracować w domu”

  1. Od trzech lat pracuję głównie w terenie spotykając się z kontrahentami, jednak sporo roboty siłą rzeczy ciągnę do domu. Początkowo „elastyczny” czas pracy rozwlekał mi się na większą część doby, po roku odkryłem magię pracy z kalendarzem i problem rozwiązał się sam. Mało tego, gdy tylko pogoda dopisuje to swoje biuro (błogosławcie bogowie laptopy i internet mobilny) przenoszę do… lasu (tu podziękowania dla L.P. za kilka nowych wiatek w mojej okolicy).

    1. Zazdroszczę możliwości pracy w lesie 🙂 Ja póki co jeszcze jestem nieco uwiązana do miejsca ale marzy mi się, by tak nie było.

  2. Pracuję w domu. Muszę powiedzieć, że dla mnie najważniejsza jest dobra organizacja czasu. Bez niej ani rusz.

  3. Ważne by umieć oddzielić życie prywatne od pracy tym bardziej gdy prowadzi sie jednoosobową firmę.

    1. Prawda 🙂 Ale czasem jest to trudne do zrobienia niestety.

  4. Przeczytałam to jak baśń o żelaznym wilku 🙂 pisze różne teksty w domu. Jak mam siłę, to od 22, ale najczęściej zajmując się równocześnie trójką dzieci 🙂 pewnie wbrew wszelkim zasadom, bo pomysły układam w głowie podczas prac domowych, zapisując je na szybko na komórce, a redaguje nocami. Już widzę miny najbliższych, jakbym oznajmiła, że od tej do tej godziny pracuję i w tym czasie nie ogarniam domu ani dzieci 🙂

    1. Hahaha, no przy 3 dzieci, to rzeczywiście mogłoby być ciężko. Ale podziwiam Cię, że dajesz radę i że nie usypiasz na stojąco 🙂

Dodaj komentarz