Książki biznesowe warte Twojej uwagi #4

Dawno nie pisałam o książkach, a mam kilka pozycji, które uważam za warte polecenia. Dlatego dziś będzie o książkach, które ostatnio przeczytałam.  Największe wrażenie zrobiła na mnie pierwsza z nich.

Zatem… co Ci polecam tym razem?

1. „Esencjalista. Mniej ale lepiej” Greg McKeown

Tak książka trafiła do mnie w bardzo dobrym momencie. To trochę tak, jakby ktoś przyszedł i trzepnął mnie prosto w twarz mówiąc „Obudź się! Czy to co robisz, naprawdę ma sens?”.

Kobieca Firma – biblioteka kobiety biznesu

Prowadzenie swojego biznesu to praca 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu – tak do niedawna myślałam i w ten sposób działałam. Bo przecież kiedy jesteś sobie szefem i pracownikiem wykonującym zadania wszystkich firmowych działów jednocześnie, to ciągle jest coś do zrobienia – marketing, zakupy firmowe, rozmowy z klientami, spotkania, księgowanie, prowadzenie szkoleń i szkolenie siebie, pisanie bloga i 100 innych rzeczy. Pytanie tylko – czy wszystko, co robię naprawdę jest istotne dla osiągnięcia wybranego celu? I czy rzeczywiście „muszę” pracować 24 godziny na dobę?

O czym zatem jest „Esencjalizm” i dlaczego polecam go tak gorąco?

Esencjalista to człowiek, który robi „mniej, ale lepiej”, bo „w esencjalizmie nie chodzi o to, jak zrobić więcej, tylko jak robić właściwe rzeczy.” To człowiek, który wypełnia swoje zadania a nie cudze, nie daje się rozproszyć milionom atakujących go głupot (przeglądasz Facebooka lub Instagram godzinami w ciągu tygodnia?) i wie dokładnie do czego dąży. Ale to też człowiek, który zachowuje zdrowy balans pomiędzy pracą a życiem osobistym, potrafi odpoczywać i bawić się.

Gdybym miała podsumować książkę McKeowna jednym zdaniem, to powiedziałabym, że to przepis na zrobienie porządku w swoim życiu, czyli jak pozbyć się wszystkiego co niepotrzebne, mało ważne i spowalniające w drodze do osiągnięcia ważnego dla nas celu.

Esencjalista tworzy więcej – działa owocniej – usuwając więcej rzeczy, zamiast robić więcej.

Właściwie to nadal jestem w trakcie „przetrawiania” i analizowania „Esencjalizmu”, bo bardzo chcę wdrożyć w życie jego założenia, a tak od razu wszystkiego się nie da.

Zatem, jeśli czujesz, że Twoje życie jest przeładowane obowiązkami i zadaniami albo robisz dużo, a przynosi to dla Ciebie niewielkie efekty – sięgnij po tę książkę. Przeczytaj z uwagą i zastosuj zawarte w niej wskazówki.

2. „W market[r]ingu czyli jak nie zginąć w świecie mediów społecznościowych” Gary Vaynerchuk

Jeśli interesujesz się marketingiem, to na pewno wiesz, kim jest Gary Vaynerchuk. Gdybyś jednak nie wiedziała, to wielu traktuje go jak guru marketingu mediów społecznościowych.

W market[r]ingu
Kobieca Firma – biblioteka kobiety biznesu
Niemal każdy kto prowadzi swój biznes, chciałby błyszczeć w mediach społecznościowych. Mieć dużo fanów i skutecznie (szybko, łatwo i przyjemnie) „przerabiać” ich na klientów (trochę to uprościłam, ale czyż tak właśnie nie jest?). Większość z tego co Gary mówi i pisze, dokładnie temu ma służyć.

I też „W market[r]ingu” jest tego typu pozycją. Dowiesz się z niej, jak tworzyć skuteczne (lub nieskuteczne) strategie i kampanie marketingowe m.in. na Facebooku, Instagramie i Twitterze. Gary daje bardzo dużo przykładów z życia wziętych łącznie ze zdjęciami i bardzo konkretnymi ich opisami czyli, co dana firma zrobiła OK, a co nie. Jedyny minus jest taki, że książka dotyczy biznesów działających na amerykańskim i międzynarodowym rynku, a wiadomo Polska to nie Ameryka i realia są troszeczkę inne. Tym bardziej jeśli chcielibyśmy porównywać swoje jednoosobowe firemki do Microsofta, Blackberry albo Victoria’s secret, bo właśnie tego typu przykłady znajdziemy w książce.

Ale! Są pewne uniwersalne zasady dotyczące budowania relacji z klientami, które sprawdzają się niemal na każdym rynku i przede wszystkim dlatego warto tę książkę przeczytać. Poza tym Gary pisze bardzo obrazowym i prostym językiem, przez co treść dobrze się czyta i przyswaja.

Nie ma szans, żeby klient zgodził się na coś, gdy zaatakujemy go wyskakującym znienacka wielkim banerem reklamowym, który zasłania mu pół strony, którą akurat przegląda. Będzie wtedy tylko czuł rozdrażnienie, nerwowo szukając małego krzyżyka w rogu, który pozwoli mu się od nas uwolnić.

3. „Opowieści w marketingu” Jacek Szlak

Dla równowagi ostatnia pozycja to głównie typowo polskie realia. Książka powstała na podstawie artykułów, które autor opublikował w serwisie internetowym „Marketing przy kawie oraz czasopismach „Marketer+” i „Fagile”.

Opowieści w marketingu
Kobieca Firma – biblioteka kobiety biznesu

Z pierwszej części książki dowiesz się, jak pisać, żeby inni chcieli czytać i dzielić się Twoimi treściami, następnie przeczytasz o real-time marketingu, o storytellingu, marketingu wirusowym i zupełnie niestandardowych akcjach niektórych firm, które przyniosły im rozgłos i sukces. Wszystko oczywiście poparte konkretnymi przykładami.

Firmy chcą aby komunikat reklamowy się rozprzestrzeniał, nie zaś był emitowany (…)

Warto sięgnąć po „Opowieści w marketingu” choćby tylko po to, by zainspirować się działaniami innych biznesów, a także wystrzec się błędów, głównie tych powstałych z niewiedzy (jak przeczytasz historię Żytniej Ekstra, to zrozumiesz, o co mi chodzi). Poza tym angażująca narracja w marketingu jest aktualnie w cenie, a głównie na ten temat położony jest w książce akcent.

Kobieca Firma – biblioteka kobiety biznesu

 

A czy Ty przeczytałaś coś ciekawego ostatnio, co wpłynęło pozytywnie na Ciebie lub Twój biznes? Napisz mi proszę w komentarzu, bo bardzo lubię, jak inni polecają mi ciekawe pozycje do przeczytania.

 

6 Replies to “Książki biznesowe warte Twojej uwagi #4”

  1. Ciekawe zestawienie. Co najlepsze, ani jednej pozycji wcześniej nie znałam. Esencjalizm – niezwykle istotna sprawa. Uciążliwie walczę z wszelkimi rozpraszaczami, jednak nie jest to łatwe. Druga troszkę mniej przypadła mi do gustu, a trzecią wrzucam na listę „do kupienia”. Dzięki wielkie! Pozdrawiam

    1. dziękuję za komentarz i również pozdrawiam 🙂

  2. Zaciekawił y mnie te dwie pozycje dotyczące marketingu. Dziękuję:-)

    1. super, polecam jeszcze raz 🙂

  3. Esencjalista bardzo mnie zaciekawił – ostatnio sama tak zostałam trzaśnięta przez jedną książką 🙂

Dodaj komentarz